Paul Bowles – „No więc dobrze”

Jesień uważa się za najodpowiedniejszą porę do czytania. Za oknem ziąb, ciężkie granatowe chmury, więc najlepiej zaszyć się w kącie pod kocem z herbatą. Duże znaczenie ma w tym wypadku dobór lektury, chodzi o to, by spędzić ten czas nie poddając się wszechogarniającej melancholii. Powieść „No więc dobrze” nie byłaby chyba najlepszym wyborem. W tej książce ciągle pada. Deszcze leje się strumieniami, ciemne niebo nie schodzi z kart powieści. Podczas jej czytania czułem się mokry. Było nie było, oczywiście jest to duży plus dla Bowlesa za sugestywnie oddany klimat.

czytaj dalej http://booklips.pl/recenzje/tanger-jak-nowy-jork/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s