3moonboys – „Skakankan”

foto_1-19-3moonboys.skakankan

Zespół wyjaśnia, że ich najnowsze wydawnictwo to 3 płyty na jednym krążku. W ramach albumu, w którym liczba 3 oraz jej permutacje odgrywają kluczową rolę – 3 narracje, 3 kąty, 33 minuty itd. Muzycy od kilku lat starają się wyskoczyć z formuły rockowego zespołu. Nie dziwi, że nagrań dokonano w studio awangardowego, bydgoskiego klubu Mózg. Forma wydania jest unikalna, tak wydanej płyty jeszcze nie widzieliście. Można z niej zrobić czapkę, albo czubek na choinkę. W przybliżeniu wygląda, jak trójkąt, choć tak naprawdę nie wiadomo, czym jest.

prezentacja płyty „Skakankan” w wykonaniu zespołu

Tym razem płyta w zamyśle miała nawiązywać do „Gry w klasy” Cortazara, ale podczas pracy nad materiałem pomysł wyewoluował w coś, co jest melanżem literatury, liberatury, malarstwa i muzyki. 3moonboys zaprosili słuchacza do gry. Zaproponowali odbiorcy to, co Dennis Hopper Kyle’owi MacLachlanowi w Blue Velvet – przejażdżkę. Po rozchybotanym, niestabilnym, bo wieloznacznym świecie, klimatem przypominającym radioheadowe lęki. Podobno przejmujący smutek i nerwice to domena bydgoskich kapel (vide Variete, czy George Dorn Screams). Ten album to potwierdza.
Płyty dzielą się na dobre i słabe. Ale też na takie, których powinno się słuchać bardzo głośno na rozkręconym potencjometrze, gdzie sypie się tynk z sufitu, a sąsiedzi walą, walą do drzwi. „Skakankan” do nich nie należy. Nowy album 3moonboys powinno się słuchać na słuchawkach, najlepiej w nocy w pustym pokoju. Tak, wtedy można zacząć tę podróż.
„A Knee”, „Lamer”, „Baptist” i „At One” są dosłownie, najmocniejszymi momentami płyty. Jednak sporo w nich melancholii, prawie wszystkie brzmią, jak piosenki o końcu świata (w tym sensie mogą przywodzić na myśl „OK Computer”). Dużo dobrego robi brzmienie klawiszy, które nadają płycie lekkości i psychodeliczności. Z kolei bas jest siłą napędową, która nadaje muzyce zadziorności. W tym zestawie kumuluje się energia, która towarzyszy powoływaniu muzyki do życia. Ale te dopracowane brzmieniowo i ciekawie zaaranżowane utwory są tylko jedną z wielu ścieżek, którymi można pójść.
Niektóre utwory brzmią, jak szkice z prób („Codziennoc”, „Czarny Bezsen”, „Nieborak”). To może być zarzut. Brzmią, jakby nie były do końca przemyślane, jak stracone pomysły na coś solidnego. Ale w całej tej zabawie w tym tkwi siła tego wydawnictwa. Te utwory nie próbują oszukać słuchacza, one nie udają dobrych piosenek. Przewrotność polega na tym, że zespół postawił wszystko na jedną kartę i postanowił wtajemniczyć odbiorcę w to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami sali prób. To nie są piosenki, to naprawdę są szkice. Utwory kończą się zespołowymi dyskusjami o materiale, nad którym pracują. Są spięcia, nieporozumienia, wzajemne pretensje, ktoś czegoś nie rozumie, coś się komuś nie podoba. W imię wciągnięcia słuchacza w grę, muzycy zrezygnowali z konwencjonalnej relacji nadawca-odbiorca i „normalnego” brzmienia płyty. Odbiorca tak naprawdę podsłuchuje powstawanie płyty „Skakankan”. I dlatego na przykład taki szkicowy „Nieborak” nigdy nie zyska uznania, dopóki ten album będzie się odbierać, jako zbiór piosenek. A w takiej interpretacji wspomniane wyżej „A Knee”, „Lamer”, „Baptist” i „At One” są właśnie końcowym rezultatem tej sesji nagraniowej; brzmią po prosu, jak dobrze zrobione piosenki.
Pomysł na nagranie takiej płyty jest ryzykowny – większości słuchaczy nie interesuje, jak powstaje muzyka, co dzieje się na próbach i co ma do powiedzenia klawiszowiec na temat swojej wizji utworu. Może wtedy właśnie postąpić, jak w „Grze w klasy”, odsłuchać kilka skończonych kompozycji i podziękować. Ale może pójść dalej i ułożyć sobie własną, prywatną wizję dzieła.
Płyta kończy się ironicznie. Na sam koniec, w ostatnich sekundach ostatniego utworu, słychać jak ktoś wchodzi do sali prób, chwyta za instrumenty i zaczyna grać. Tak, teraz nareszcie będzie można nagrać płytę.

Singiel promujący płytę

Kasper Linge

Advertisements

One thought on “3moonboys – „Skakankan”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s