O Józefie Mackiewiczu

mackiewicz

„Niemcy robili z nas bohaterów, a sowieci gówno” Józef Mackiewicz

I Wśród wielu dyskusji toczonych wokół Józefa Mackiewicza, ciekawa wydaje się ta dotycząca wydawania jego książek. Prawa posiada wydawnictwo Kontra, którego założycielami byli Nina Karsov-Szechter i Szymon Szechter – wujek Adama Michnika. Znany jest stosunek Michnika do ludzi pokroju Mackiewicza – to jaskiniowi antykomuniści. Dochodzą do tego, jakieś dziwne sytuacje związane z prawami autorskimi po Józefie. Konkludując, jest gros osób w Polsce (np. Jacek Trznadel, Włodzimierz Odojewski, czy Grzegorz Eberhardt), które twierdzą, że wszystko to składa się na niechęć tegoż wydawnictwa do wydawania książek Mackiewicza (z powodów ideologicznych?). Natomiast np. Włodzimierz Bolecki, autor monografii pisarza „Ptasznik z Wilna”, twierdzi coś wręcz odwrotnego, że to właśnie dzięki staraniom Niny Karsov jest możliwość czytania Mackiewicza w pięknych wydaniach, a w swojej książce wylicza akcje promocyjne dotyczące pisarza.

Tutaj np. oświadczenie Kapituły Nagrody im. Józefa Mackiewicza z 2006 roku:

„Sposób dysponowania przez Ninę Karsov-Szechter prawami autorskimi do spuścizny Józefa Mackiewicza, ograniczenia w wydawaniu jego dzieł (w tym blokada tłumaczeń na języki obce), nieuzasadnione i absurdalne opatrywanie egzemplarzy jego utworów narzucaną interpretacją postawy pisarza (że mianowicie Józef Mackiewicz nie chciałby wydawać swych utworów w Polsce) – wszystko to narusza zasadniczo dobra osobiste Józefa Mackiewicza. Kapituła wyraża swój stanowczy i uzasadniony sprzeciw wobec tej sytuacji. W trosce o dobro kultury i literatury polskiej zwracamy na te fakty uwagę czytelników, ale także czynników odpowiedzialnych za polską kulturę, a w szczególności Ministra Kultury”.

Nie znam się, nie orientuję, ale faktem jest, że książki Mackiewicz są zadziwiająco drogie i niedostępne. Przez mniej więcej ostatni rok, w Empiku, knigi objęte były promocją i kosztowały ok. 50/60-zł. Jakiś czas temu promocja się skończyła i wyglądało to tak, że np. „Sprawa pułkownika Miasojedowa” kosztowała 86,99-zł., a „Lewa wolna” 89,99-zł. Promocja znów się pojawiła, ale książki są już droższe niż przy okazji poprzedniej.

II Mackiewicz miał wszelkie podstawy do tego, by zostać alkoholikiem; oskarżenie o kolaborację z Niemcami podczas okupacji, wyrok śmierci wydany przez AK, oglądanie grobów katyńskich, tułaczka po świeci, życie w biedzie. Wyklęty przez wszystkie koterie, stronnictwa i systemy. W PRL zakazany, bo zapiekły antykomunista. Na emigracji znienawidzony, bo pisał np. że ułani nie byli piękni i kolorowi. Tak to wyglądało po wydaniu powieści „Lewa wolna” o wojnie polsko-bolszewickiej:

Z broszury Stowarzyszenia Kombatantów Polskich pt. „W obronie prawdy historycznej” w celu potępienia Mackiewicza] Gen. Tadeusz Pełczyński: „Obraz lat 1919-20 zarysowany przez Mackiewicza … musimy całkowicie odrzucić jako nieprawdziwy, tendencyjnie wypaczony i uwłaczający nam […] Kawalerzyści polscy występujący w tej powieści, a reprezentujący żołnierza polskiego w ogóle, to ludzie bez żadnej busoli ideowej. […] Kobiety biorące udział w walce – to według Mackiewicza nierządnice i lesbijki rozwydrzone seksualnie. Przedstawia on je wszystkie w sposób poniżający Polki w ogóle”.

W 1981 roku przyznano mu nagrodę Kultury Paryskiej. Herling-Grudziński wygłosił laudację, po której Mackiewicz odmówił przyjęcia nagrody. (Rozpoczyna się tak: „Powieściopisarz, nowelista, publicysta. Odsuńmy na bok publicystykę, którą eufemistycznie określić można jako popis niepoczytalności przystrajającej się w piórka „czystego i niezłomnego antykomunizmu”, ale Mackiewicz wybitny powieściopisarz i nowelista ma na emigracji pozycję dość osobliwą”.).

III W październiku 1944 roku definiował najważniejszych wrogów Polski: 1. Polak bolszewik 2. Bolszewik w ogóle 3. Niemiec.

IV „Ptasznik z Wilna” niejednokrotnie zestawia carską Rosję z bolszewicką, i przywołuje np. historie, że za cara, za krytykę Mikołaja II, dostawało się 2 tygodnie twierdzy, natomiast za komuny nie sposób kogokolwiek krytykować i pozostać przy życiu. Porównuje reżim sowiecki z nazistowskim, i zauważa, że gdy Niemcy mimo wszystko organizują różnego rodzaju prowokacje – np. niemieccy żołnierze w polskich mundurach – sowieci nie tracą na takie rzeczy czasu i po prostu mówią o wydarzeniach i nie ma znaczenia, czy miały one miejsce czy nie.

Józef i Stanisław Mackiewiczowie, choć obaj hołdowali myśleniu realistycznemu w polityce, inaczej interpretowali niebezpieczeństwo ze Wschodu. Stanisław kontynuował punkt widzenia Studnickiego, gdzie Sowiety były kolejną odmianą państwa rosyjskiego, niezmiennie nam zagrażającego. Józef natomiast był spadkobiercą myśli Zdziechowskiego i nowoczesnego rozpatrywania komunistycznego zagrożenia, wielokrotnie akcentując w powieściach, że Sowiety TO NIE Rosja.

Poniżej tekst Józefa Mackiewicza z 1947 roku o propagandzie (również polskiej) utrudniającej odpowiednie rozeznanie sowieckiego zagrożenia, bo nazywającej Sowiety Rosją.

<Żaden Polak nie może być Niemcem, żaden Polak nie może być Rosjaninem, albowiem te pojęcia wyłączają się wzajemnie. Polak, który staje się Niemcem czy Rosjaninem, przestaje być automatycznie Polakiem. Natomiast… każdy Polak (Anglik, Francuz, Rosjanin i t.d.) może być bolszewikiem.

Oto w czym tkwi istota niebezpieczeństwa sowieckiego, a nie w tym, że „Rosjanie” gwałcą kobiety, kradną zegarki, albo że będą nas rusyfikowali. Oni nie będą nas rusyfikowali, bo by nie dali rady, jak nie dało rady cesarstwo rosyjskie. Oni będą nas bolszewizowali i – dadzą nam radę, jeżeli bronić się nie będziemy skutecznie>.

Dla zainteresowanych:

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s