„Dlaczego był faszyzm?”

Starając się odpowiedzieć na pytanie z postępowych broszurek dlaczego był faszyzm?, trzeba pamiętać, że:

– nie można interpretować dziejów/historii z wykorzystaniem dostępnej nam obecnie wiedzy na temat wydarzeń następujących po tych analizowanych przez nas, np. jak podaje za Golo Mannem Tomasz Gabiś: Przypatrzmy się na przykład jego [Hitlera] manifestowi z okazji wyborów w 1930 roku, tych wyborów, dzięki którym naziści naraz stali się partią przewodzącą. Ten demagogicznie nadzwyczaj skuteczny manifest ma trzynaście gęsto zadrukowanych stron. Ile spośród wielu tysięcy słów poświęconych jest «kwestii żydowskiej»? Ani jedno. Wyliczani są po kolei i znieważani wszyscy przeciwnicy i wrogowie, szubrawcy, których trzeba przegnać, zdrajcy, których trzeba ukarać; o Żydach nie ma nawet sylaby. I odnosi się to, z mało znaczącymi wyjątkami, do wszystkich mów i oświadczeń Hitlera między rokiem 1930 a 1933. Jest doprawdy zdumiewające, że faktu tego nigdy nie zauważono;

– nazizm nie był skrajną prawicą, a powoływanie się na związki między nimi trzeba interpretować jako wybór prawicy: albo zgniła liberalna demokracja, albo nadzieja w prężnie działających ruchach narodowych (które generalnie po rozpoznaniu zostały odrzucone jako prymitywne).

W tym kontekście idealnie sens tego wyboru oddaje fragment wstępu Stanisława Czerniaka i Rafała Michalskiego do pracy wybitnego niemieckiego filozofa Arnolda Gehlena Człowiek. Jego natura i stanowisko w świecie z 1940 roku:

Lata między 1933 a 1945 rokiem stanowią przełomowy pod względem filozoficznym, ale wysoce ambiwalentny w wymiarze decyzji życiowych, okres twórczości Gehlena. Podobniej jak wielu innych czołowych niemieckich intelektualistów, filozof wstąpił do NSDAP (1933), jednakże nie piastował żadnych znaczących funkcji w organizacji tej partii. W swoim wykładzie inauguracyjnym „Der Staat und die Philosophie” uznał państwo faszystowskie za „konieczny przedmiot ducha, a tym samym filozofii”. Ta jednoznaczna na pierwszy rzut oka deklaracja nie wydaje się jednak przejawem oportunizmu politycznego Gehlena, lecz stanowi raczej logiczną konsekwencję jego diagnozy kryzysu współczesnej kultury. W cytowanym wykładziem, podobnie jak we wcześniejszych pracach, filozof podkreśla, że żyjemy w świecie kierowanym imperatywem ekonomicznego zysku i zasadą (wybujałego) subiektywizmu, które osłabiają państwo i porządek instytucji społecznych. Nadmiar krytycznej, jałowej refleksji podkopuje normatywny ład, relatywizuje istniejące systemy wartości i odrywa człowieka od sfery działania. Zatomizowane jednostki nie są w stanie działać dla dobra ogółu, a niekończące się debaty toczone w ramach liberalnej demokracji osłabiają motywacyjną siłę idei zakorzenionych w sferze etyczności. Rezultatem absolutyzacji jednostkowej wolności jest zanik fundamentalnych dla człowieka form autodyscypliny kształtujących siłę woli i stabilny charakter. Erozja porządku normatywnego, zasad i instytucji utrzymujących w karbach witalną naturę człowieka powoduje powstanie nadwyżki niekontrolowanej i chaotycznej energii popędowej, która niszczy wnętrze współczesnego indywiduum”.

ARNOLD GEHLEN, Człowiek. Jego natura i środowisko w świecie http://wydawnictwo.umk.pl/pl/products/4073/czlowiek-jego-natura-i-srodowisko-w-swiecie

Weimarer Republik - Reichstag

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s