Z dziejów nielegalnych organizacji młodzieżowych w PRL z lat 80.

Publikacja „Nielegalne organizacje i grupy młodzieży szkolnej w Polsce w latach 1980-1982” wydana przez Instytut Kryminalistyki i Kryminologi ASW w Warszawie w 1985 roku.

W trakcie przeszukań mieszkań i kryjówek członków nielegalnych organizacji terrorystycznych młodzieży szkolnej m.in. ujawniono i zakwestionowano:

a/ u członków siedmio-osobowej organizacji „Bojownicy Chrystusa Króla – Faszyzm – Solidarność” w Białymstoku: 50 szt. amunicji, kajdanki, toporek straży pożarnej (…)

b/ u członków sześcio-osobowej organizacji „Związek Walki o Niepodległość” w Chojnicach w woj. bydgoskim: bagnet wojskowy, maczetę i przyrząd w postaci dwóch pałek drewnianych związanych łańcuchem do duszenia ofiar. Członkowie tej organizacji planowali dokonywanie napadów na funkcjonariuszy MO i żołnierzy WP w celu zdobycia broni, zamierzali podjąć działalność partyzancką w lasach w okolicach Chojnic. Inna nielegalna organizacja młodzieży szkolnej „OX”, również z Chojnic, faszystowsko-lewacka, naśladująca ugrupowania lewackie z RFN typu „Bader-Meinhoff” uprawiała terror fizyczny za pomocą kastetów, pałek i innych narzędzi. Nawiązała kontakty i współpracę z kilkoma nielegalnymi organizacjami terrorystycznymi i faszystowskimi w kraju, określiła obszar terrorystycznego działania „nadludzi;

c/ u członków siedmio-osobowej nielegalnej organizacji młodzieży szkolnej w Katowicach: materiały wybuchowe przeznaczone do niszczenia samochodów MO i truciznę mającą służyć do wstrzykiwania do butelek z mlekiem, stawianych przed mieszkaniami funkcjonariuszy;

d/ u członków dziesięcio-osobowej nielegalnej organizacji w Krakowie: magazynek z 36 szt. amunicji, granat, pałki. W celu zdobycia większej liczby broni wprowadzili oni jednego ze swoich członków do organizacji LOK. Zamierzali również dokonać w tym celu napadu na posterunek MO. Należy podkreślić, że miejscem stałych spotkań członków tej organizacji była plebania, faktyczny zaś jej organizatorem był ksiądz parafii rzymskokatolickiej; 

e/ u członków dwunasto-osobowej nielegalnej organizacji „Tajna Organizacja Faszystowska” w Wałczu, woj. pilskie: 2 pistolety. Była to organizacja terrorystyczno-faszystowska działająca na wzór „Czerwonych Brygad”. Osoby uznane przez tę organizację za wrogów były znaczone swastyką tatuowaną na twarzy. Członkowie organizacji narkotyzowali się;

f/ u członków cztero-osobowej organizacji „Ruch Oporu Podziemia – Solidarność” w Warszawie: materiały wybuchowe i benzynę, przeznaczone m.in. do zniszczenia pomnika F. Dzierżyńskiego. Członkowie tej organizacji prowadzili kartotekę osób działających w podziemiu. Planowali wypalanie na czole wyrazu „zdrajca” osobom uznanym przez nich za kolaborantów, jak również strzyżenie do skóry włosów redaktorom DTV;

Reklamy

Roman Bratny o Januszach promocji pod koniec lat czterdziestych

„Pisywałem wówczas wiersze w dość trudnej, niepopularnej poetyce. Byłem więc mało czytany, a będąc w biedzie, musiałem uczestniczyć w akcjach popularyzacji literatury poprzez wieczory autorskie. Zdarzały mi się różne sytuacje. Przyjeżdżam, na przykład, do miasteczka z moim przewodnikiem i nagle widzę wielki afisz: występuje Zofia Nałkowska. Mówię do niego z pewną pretensją: „Jak możecie mnie tu przywozić, młodego debiutanta, kiedy jest równocześnie wieczór takiej sławy?
– Ależ nie, to jest pana wieczór autorski.
– Jak to mój wieczór?
– No tak, bo nikt by przecież nie przyszedł na pana, więc zapowiadamy Zofię Nałkowską, a potem przeprosimy i pan będzie czytał swoje wiersze.
No więc czytało się te wiersze wobec publiczności spędzonej często przez sołtysa, matek z dziećmi u piersi, i zdarzały mi się pytania: „Panie, a kiedy będzie pan te sztuki pokazywał?”. Bo jak się okazało, inny spryciarz zawiadomił, że przyjeżdża prestidigitator, który będzie tu prezentował swoje umiejętności, a tymczasem wychodzę ja i czytam jakieś wiersze”.

Roman Bratny